Praca z mopem

 

Dwa lata temu zatrudniłam się w pracy gastronomicznej. Początkowo, zanim zostałam kelnerką, odpowiadałam za porządek na stanowisku pracy. To oznacza, że moim głównym zadaniem było po prostu sprzątanie. Musiałam myć podłogi, zmywać naczynia, przecierać blaty, mogę powiedzieć, że po prostu czyściłam wszystko, co wydawało się zabrudzone. Musiałam przyznać, że ta praca nie sprawiała mi największej przyjemności, ale liczyłam na to, że szybko uda mi się awansować do stanowiska kelnerki.

Dlaczego postanowiłam pozostać przy mopie?

vileda mop ultraStawka za moją pracę wynosiła tyle samo co stawka moich znajomych, którzy pracowali na innych stanowiskach. Czasami zastanawiałam się, czy nie mam odrobinę lepiej, ponieważ nie miałam problemów takich jak na przykład obawa, że klient zgłosi na coś skargę lub, że pomylę zamówienie. Wiadomo, jednak, że zależało mi na tym, aby móc nabrać doświadczenia nie tylko jako osoba zajmująca się sprzątaniem. To, co było dla mnie najbardziej uciążliwe to sprzątanie podłóg. Łatwo było pozamiatać lub poodkurzać, ale zmywanie było naprawdę ciężkie. Posiadaliśmy standardowy mop, taki jaki posiada większość osób. Nasz jednak był już stary i troszkę zbyt zużyty. Razem z moją koleżanką, z którą nabrałam lepszego kontaktu w pracy, postanowiłyśmy udać się do szefa i poprosić go, aby pozwolił nam zakupić nowy sprzęt z budżetu firmy. W ten sposób nabyłyśmy vileda mop ultra i po chwili szczęśliwe powróciłyśmy do naszego punktu sprzedaży gofrów i lodów. Od tego momentu zaczęłam dostrzegać zalety mojej pracy. Wydaje mi się, że nie tylko ja, bo nie raz udało mi się złapać innych na tym, że przypatrują się mi, gdy w spokoju wykonuje swoje zadania, a oni w pospiechu obsługują niecierpliwych kupujących. Zdarzało się nawet, że pod nieobecność szefa niektórzy prosili mnie, bym się z nimi zmieniła. To, co teraz Wam powiem, może wydać się dla Was zabawne, ale kiedy menadżer zaproponował mi stanowisko kelnerki, świadomie z niego zrezygnowałam. Dlaczego? Bo kiedy moi znajomi musieli radzić sobie z ogromem klientów ja po prostu spokojnie spacerowałam z nowym mopem i nawet bez zbytnich starań zaprowadzałam porządek w pracy.

Tak właśnie wygląda moja historia pracy z mopem. Kiedy wspominam początek mojej pracy z koleżankami, zawsze śmiejemy się z tego, że wystarczył nowy sprzęt do sprzątania, aby sprawić, bym była szczęśliwa. Niestety nie mogę temu zaprzeczyć. Polubiłam zmywanie podłóg. Niedawno mój szef ponownie zaproponował mi, abym zmieniła stanowisko i obiecał mi lepszą pensję. Zgodziłam się, ale mimo wszystko zawsze z chęcią pomagam w utrzymaniu porządku.